niedziela, 25 stycznia 2015

GENERAŁ MARIUSZ ZARUSKI













Mariusz Zaruski urodził się 31 stycznia 1867 roku w majątku Dumanów, położonym na terenie zaboru rosyjskiego, w rodzinie o tradycjach patriotycznych. Jego ojciec – Seweryn i stryj Józef, byli uczestnikami powstania styczniowego. Dziadek brał udział w powstaniu listopadowym. Edukację rozpoczął w prywatnej szkole powszechnej w Mohylewie, 
gdzie dzięki wychowaniu wyniesionemu z domu oparł się rusyfikacji. Gimnazjum rosyjskie ukończył w Kamieńcu Podolskim.. Tam trafił pod opiekę stryja, z którym brał udział w działalności konspiracyjnej. W 1885 roku zdał maturę i wyjechał na studia matematyczno-fizyczne do Odessy.

Na morskich szlakach
To miasto położone nad Morzem Czarnym, wywarło ogromny wpływ na dalsze losy Zaruskiego. Codzienne obserwacje morza i udane próby utrwalenia go na płótnie, zachęciły go do wstąpienia do Szkoły Sztuk Pięknych. W czasie wakacji zaciągnął się jako załogant na statek płynący do Bombaju. Po powrocie z rejsu zapisał się też do odeskiej szkoły morskiej.
W Odessie działał w organizacji konspiracyjnej, która jako towarzystwo gimnastyczne prowadziła działania przeciwko Rosji. Zapewne na polecenie władz konspiracyjnych młody Zaruski zaciągnął się do carskiej armii. Służbę ukończył w stopniu chorążego rezerwy.
Zaruski miał status zesłańca. Na wolnej stopie chciał podjąć pracę w porcie. U gubernatora miasta prosił o zezwolenie na udział w rejsach. Zgodę otrzymał na słowo honoru. W końcu wypłynął do Norwegii na statku przewożącym drewno i futra. W trakcie rejsu Zaruski uratował statek przed zatonięciem. Armator statku wysłał go później na naukę do szkoły morskiej, w której uzyskał tytuł szturmana żeglugi kabotażowej. Po ukończeniu nauki Zaruski został kapitanem statku „Nadieżda” 
i pływał po arktycznych morzach.
Doświadczenie zdobyte w czasie tych rejsów nauczyło młodego Zaruskiego szacunku do morza. 
W owym czasie powstały jego Sonety morskie.


Informacje wykorzystano ze strony Polskiego Radia.


" Żegluga "
Więcej żagli ! Odwińcie z rej płótna, Niechaj maszty się kładną na fali.
Choć zawieja na morzu okrutna, W górę serca ! - wyjdziemy z niej cali !
Opuściliśmy brzeg bez powrotu, Więc na przebój żeglujmy w powodzi,
Wszystkie siły wytężmy do lotu.... Jako żywo, już Słońce tam wschodzi !
Wszak widzicie tę nić purpurową Co nad morzem się w tęczę rozbłyska
I ku sobie nas nęci i nagli.... A, niech gromy nam biją nad głową,
Niechaj w strzępy pękają płótniska, Bracia, męstwa ! Do żagli, do żagli !

Źródło: http://niepoprawni.pl/blog/1644/general-kapitan-mariusz-zaruski-z-sonetow-morskich
© Niepoprawni.pl | Dziękujemy! :) <- Bądź uczciwy, nie kasuj informacji o źródle - blogerzy piszą za darmo, szanuj ich pracę.